Piłka ręczna Chrobry Głogów pewnie wygrał w Legnicy z Miedzią i odzyskał szóste miejsce w tabeli
Drugi pojedynek dolnośląskich drużyn, które zajmują miejsca w środku tabeli męskiej ekstraklasy, był wyrównany tylko do przerwy. Miedziowe derby po przerwie rozstrzygnęły się na korzyść przyjezdnych, szczypiornistów Chrobrego Głogów.
Gospodarze w I połowie prowadzili minimalnie, ale wydawało się, że jest szansa na końcowy sukces. Bardzo dobrze bronił w bramce Miedzi Roman Zaprutko, który odbił trzy rzuty karne. W 23 min legniczanie prowadzili 8:6, ale potem gole Michała Jureckiego sprawiły, że na przerwę drużyny schodziły przy remisie. Jeszcze w 37 min był ostatni remis (12:12), ale potem Chrobry zaczął dominować.
– W drugiej połowie zagraliśmy agresywnie w obronie i to bardzo dobrze się sprawdziło. Miedź nie miała pomysłu, jak sobie z tym poradzić, jak rozegrać atak. To zdecydowało o naszym sukcesie – powiedział Bartosz Jurecki, kapitan Chrobrego Głogów.
Mirosław Sanecki, trener Miedzi, nie ma wątpliwości, że jego zawodnikom w końcówce zabrakło po prostu siły i kondycji. Większość z graczy na co dzień normalnie pracuje, a ostatnia seria trzech meczów w jednym tygodniu dobiła zespół kondycyjnie.
– Zabrakło sił i w konsekwencji przegraliśmy. To był zabójczy tydzień, ale teraz też czekają na nas wymagający rywale. Drużyna będzie walczyć, choć na pewno w starciu z Zagłębiem, Kwidzynem czy Śląskiem nie będzie łatwo – powiedział Mirosław Sanecki.
Miedź Legnica 18
Chrobry Głogów 23
do przerwy: 9:9
Miedź: Zaprutko, Wysoczański, Madaliński
– Mazur 0, Sroka 1, Sołoducha 0, Będzikowski 0, Kurdziel 0, R. Fabiszewski 4, Grębosz 2, Kubisztal 4, T. Fabiszewski 4, Góreczny 0, Obrusiewicz 3. Kary: 12 min
Chrobry: Pitoń, Rak – Korus 0, Różański 5, Łuczyk 0, Marciniak 4, M. Jurecki 7, Świtała 0, Piotrowski 0, Kuta 0, B. Jurecki 3, Konrad 0, Piwko 4. Kary: 2 min
Autor artykułu: (SKI)